Czy dieta jest naprawdę ważna przy problemach skórnych?
TAK, oczywiście zależy, które produkty wyeliminujecie lub których będziecie unikać przy konkretnych problemach, ale łączy je jedno – problemy skórne są odzwierciedleniem jelit i równowagi w organizmie.
Dlatego polecam, aby przynajmniej w czasie zaostrzenia całkowicie zrezygnować z najczęstszych czynników drażniących w diecie, takich jak gluten pszenny, mleko i produkty mleczne, jajka.
![]()


Często dostaję na maila zdjęcia dzieci lub dorosłych, które jasno wskazują na alergię na mleko, choć testy alergiczne tego nie potwierdzają, a ja oczywiście nie jestem lekarzem, więc mogę jedynie zasugerować podejrzenie i możliwe testowanie w przychodni lub w domu, które jest najbardziej wiarygodne – eliminację i obserwację skóry. Nie martwcie się, to nie oznacza, że nigdy w życiu nie będziecie mogli jeść mleka lub produktów mlecznych, glutenu, jajek… Po prostu nie będziecie dodatkowo obciążać organizmu, aby mógł szybciej się zregenerować. Gdy ponownie wprowadzicie te produkty do diety, możecie obserwować skórę; jeśli problemy się pojawią, konieczna będzie trwała zmiana nawyków żywieniowych. Wiem, to nie brzmi zbyt przyjemnie – czuję to.
Poproście lekarza o testy na nietolerancje i alergie, idźcie na biorezonans… Kiedy człowiek jest chory i nie czuje się dobrze we własnej skórze, szuka. Rozwiązań, terapii, uzdrowicieli, lekarzy, homeopatów, bioterapeutów i tak dalej. To dobrze, kto szuka, ten znajdzie! Żadne rozwiązanie nie jest uniwersalne dla każdego, tak jak nasze ciała/skóra nie są takie same. Nie oznacza to, że coś, co pomogło sąsiadce Jożince, pomoże też wam lub odwrotnie. Czytajcie, szukajcie, słuchajcie, testujcie…
Jeszcze jedna sprawa warta wspomnienia i uwagi. Czy słyszeliście już o HIT? Nie mam na myśli aktualnego hitu w radiu ;). Mówię o INTOLERANCJI HISTAMINOWEJ, to także jedna z rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przy problemach takich jak: podrażnienie skóry, swędzenie, trudności w oddychaniu, astma, problemy żołądkowe i jelitowe, obrzęki, kichanie…

Czasem ludzie są przekonani, że mają alergię pokarmową, ale żadne badania tego nie potwierdzają. Objawy są bardzo podobne do alergii pokarmowych. Problemy pojawiają się dość szybko po spożyciu produktu o wysokiej zawartości histaminy. Mówimy o HIT, gdy w organizmie jest za dużo histaminy i organizm nie jest w stanie jej rozłożyć. Dlatego testy alergologiczne i badania krwi nie potwierdzają alergii przy HIT. Krótko mówiąc, histamina to substancja biologiczna, która gromadzi się w niektórych produktach spożywczych, a także jedna z substancji chemicznych uwalnianych w organizmie jako część reakcji alergicznej. W błonie śluzowej jelit mamy enzym diaminooksydaza, który dba o to, by spożywana histamina była usuwana i nie powodowała problemów. Jeśli jednak masz niski poziom tego enzymu w organizmie, histamina utrzymuje się w organizmie i wówczas pojawiają się objawy związane z alergiami.
Niepożądane skutki działania histaminy:
- Rozszerzenie naczyń, przyspieszone bicie serca, bóle głowy, obrzęk błon śluzowych i skóry (opuchlizna), katar, swędzenie, skurcze jelit, biegunka, wymioty, wzdęcia, duszność jak przy astmie…

Poza jedzeniem, wzrost histaminy mogą powodować także leki, np. aspiryna.
Leczenie jest takie samo jak wszędzie… dieta! Tak, wiem, to nie jest nic przyjemnego, nie ma cudownej tabletki ani kremu, który by to rozwiązał, niestety. Organizm wchłania histaminę z jedzenia i napojów. Najwięcej jej znajduje się w produktach, które przechodzą proces dojrzewania.
Aby trochę ułatwić, podam kilka produktów o wysokiej zawartości histaminy:
- Wino musujące, wino, piwo, cydr, napoje fermentowane i wysokoprocentowe, kiszona kapusta, kwaśne potrawy, ocet, tofu i sosy sojowe, majonez, ketchup, musztarda i sosy, sery, przetworzone wędliny, grzyby, wędzone i konserwowane ryby, gotowe sałatki, suszone owoce, nasiona, orzechy, drożdże, czekolada, kakao…
Mamy też produkty spożywcze, które zawierają mało histaminy, ale mogą pobudzać jej uwalnianie z mastocytów (rodzaj komórek odpornościowych). Są to:
- Banany, pomidory, truskawki, małże, szpinak, białko jajka, bakłażany, cukinie, awokado, papaja, kiwi, ananas, mango, maliny, mandarynki, grejpfruty, śliwki, groszek, przyprawy.
Mam nadzieję, że ten wpis był dla Ciebie pomocny, muszę przyznać, że sama za każdym razem uczę się czegoś nowego z tych wpisów i mogę to stosować także w swoim życiu.
Cześć,
Katarinca
