on March 18, 2025

PRZYNIEŚ FRAGMENT

Opryszczka, herpes…

Pewnie prawie wszyscy zetknęliśmy się z tą nieprzyjemnością, którą zwykle nazywa się opryszczką. Wywołuje ją wirus herpes simplex typu 1. Nie tylko jest bardzo nieprzyjemna, ale też nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Już jako mała dziewczynka często miałam tę infekcję. Zawsze pojawiała się, zanim zachorowałam, przy spadku odporności. Wtedy szybko wiedziałam, że najprawdopodobniej zachoruję. Nawet nad morzem, gdy najbardziej cieszyłam się na wakacje, pojawiała się z powodu upału. Może się przenosić także przez picie z tego samego kieliszka, całowanie... Wypróbowałam wiele porad, leków aptecznych, naturalnych środków: propolis, miód, czosnek, masło uszne (to najdziwniejsze, ale wielu naprawdę pomaga)... Niewiele faktycznie działało. Chciałabym podzielić się z wami kilkoma radami...

Pamiętam moją babcię, która zawsze goniła mnie z pastą do zębów... tak, to było najbardziej skuteczne. Na szczęście w dorosłym życiu nie miałam już problemów, prawdopodobnie właśnie dlatego, że zaczęłam pracować nad odpornością, co jest jeszcze ważniejsze – w naturalny sposób! Tyle „syntetycznych” proszków, które wtedy zażywałam, chyba nikt nie brał. Niestety tylko sobie szkodziłam. Nikt mi jednak nie powiedział, jak to jest proste i gdzie to się właściwie zaczyna. W jelitach, oczywiście!

Wkrótce po założeniu własnej firmy znów doświadczyłam spadku odporności, a wyczerpanie zdecydowanie miało w tym duży udział. I niestety znów pojawiła się opryszczka na wardze. Naprawdę nieprzyjemne. To, co teraz wypróbowałam, mogę nazwać idealną kombinacją dla mnie. Mam nadzieję, że pomoże też wam.

Najważniejsze jest, aby jak najszybciej ją leczyć, gdy tylko poczujemy pieczenie na wardze. Gdy pojawiła się sama zmiana, był już mały pęcherzyk. Zaczęłam punktowo nakładać olejek eteryczny z drzewa herbacianego i ZincBalm. Dzięki temu zadbałam o wysuszenie pęcherzyka. Kilka razy dziennie nakładałam olejek z drzewa herbacianego i ZincBalm. Gdy pęcherzyk wyschnął, nałożyłam mieszankę olejku eterycznego z kadzidłowca i lawendy. Sama nakładałam je punktowo, nierozcieńczone, bo wiem, że dobrze toleruję te dwa olejki bez oleju bazowego. Dla was polecam rozcieńczyć je w bazie lub użyć RashBalm/SOSBalm. RashBalm zawiera cynk, który wysusza, kalaminę, która łagodzi swędzenie i pieczenie, oraz olejki eteryczne z drzewa herbacianego, lawendy, kadzidłowca i paczuli. SOSBalm zawiera olejki eteryczne o silniejszym działaniu przeciwwirusowym, a są to: drzewo herbaciane, lawenda, kadzidłowiec i trawa cytrynowa.

Mam nadzieję, że jakaś rada przyda się wam w walce z tym nieprzyjemnym opryszczką. Precz z nią! 🙂

 

Katarinca