on March 18, 2025

SPF? Cudowne słowo, które stało się naprawdę ważne.

Kilka lat temu kremy przeciwsłoneczne mnie nie interesowały zbytnio..

Zbyt ciężkie, zbyt tłuste, uczucie na skórze nie było przyjemne. Jeśli je nosiłam, to tylko latem, nad morzem, kiedy używałam niewystarczającej ilości produktu, aplikacja nie była odpowiednia… jednym słowem nic nie grało. 🙂 Całość była jakby nic nie było.

W wieku 22 lat po raz pierwszy, ostatni i mam nadzieję, że nigdy więcej, doświadczyłam udaru słonecznego, w pochmurny, duszny dzień i po raz pierwszy z zapałem zaczęłam dążyć do tego, by ochrona przeciwsłoneczna stała się obowiązkowa i niezbędna. Promienie słoneczne, te piękne promienie słoneczne, nie są już tak bardzo bezpieczne, mimo że dla mnie osobiście są niezwykle ważnym źródłem darmowej witaminy D i dobrego samopoczucia. Niestety ich intensywność działania na naszą skórę, czy chcemy czy nie, objawia się w postaci przedwczesnego starzenia (zmarszczki, plamy…).

1. Promienie słoneczne UVA/UVB, które musisz zapamiętać.

Nasze słońce wysyła na ziemię różne promienie UV. Niestety nie jesteśmy bezpieczni przed wszystkimi. Warstwa ozonowa chroni nas przed promieniami UVC, częściowo także przed promieniami UVB, ale pozostała część promieni UVB i promieni UVA niestety dociera do ziemi, a co za tym idzie, także do naszej skóry.

2. Dlaczego muszę się bać promieni UVA i UVB?

Faza pięknej opalonej skóry, która już nie jest zdrowa i której, proszę, unikaj, wyszła z mody. Oczywiście opalona skóra jest ładna, atrakcyjna, czujesz się z nią bardziej pewna siebie i odważna, ale przypomnę ci, że taka skóra, którą zdobyłaś dzięki opalaniu i przenikaniu promieni UVA i UVB do twojego ciała, jest niezdrowa.

Promienie UVA to te, które przenikają głębiej w skórę, tworzą wolne rodniki, zmieniają komórki, na dłuższą metę wysuszają twoją skórę, uszkadzają włókna kolagenowe, przyspieszają przedwczesne starzenie, a gdy twoje ciało przyjmie ich naprawdę za dużo, nie zapominaj, że możesz wywołać także alergię słoneczną, różne przebarwienia i inne dolegliwości. Promienie UVB mogą przeniknąć do naskórka i są przyczyną bolesnych oparzeń słonecznych, reakcji alergicznych…

Teraz, gdy znamy znaczenie promieni UVA i UVB, ich wpływ i konsekwencje, możemy przejść do odpowiedniej ochrony. W takim przedsięwzięciu nie wystarczy tylko krem przeciwsłoneczny, ale cały wachlarz różnych produktów, które nas chronią. Odpowiednie ubrania, okulary przeciwsłoneczne, kapelusze, czapki, unikanie godzin szczególnie niebezpiecznych — to już dużo zrobiliśmy. Łatwiej jest znaleźć odpowiedni nakrycie głowy niż bezpieczny krem przeciwsłoneczny..

3. Ochrona mineralna / syntetyczna, którą wybrać?

No to przejdźmy do części, która nas najbardziej interesuje. Przetestowałam oba i pozostałam wierna naturalnym kremom przeciwsłonecznym z mineralną ochroną. Bardzo podobają mi się kremy przeciwsłoneczne wzbogacone składnikami, które dodatkowo pielęgnują naszą skórę i jej nie podrażniają.

Mineralne filtry ochronne podobają mi się, ponieważ zaczynają działać bardzo szybko po nałożeniu. Musimy tylko uważać, aby dobrze się wchłonęły w skórę. Są przyjazne dla skóry, dlatego chętnie używają ich mamy dla swoich dzieci. Ja też. Trzeba się przyzwyczaić do tego, że mogą pozostawiać widoczne białe ślady, które są bardziej widoczne na ciemniejszych odcieniach skóry i tonach. Dwutlenek tytanu (dwutlenek tytanu) i tlenek cynku (tlenek cynku) to składniki, które królują w ochronie mineralnej. Wchłaniają się w górne warstwy skóry i odbijają promienie słoneczne. Wykonują swoją pracę doskonale, jeśli nakładamy je w odpowiedniej ilości i regularnie powtarzamy aplikację.

Prawda jest taka, że aby polubić taką ochronę przeciwsłoneczną, potrzeba dużo wysiłku, ponieważ nakładanie warstw takich kremów to wyzwanie, które albo lubisz, albo nie.

Syntetyczne filtry ochronne już na samym kremie przeciwsłonecznym ostrzegają, że należy go nałożyć na skórę odpowiednio wcześnie przed ekspozycją na słońce. 20-30 minut przed wyjściem na słońce to wystarczający czas, aby zaczął działać. Tekstury produktów są lekkie, nie pozostawiają białych śladów, szybko się wchłaniają, często mają ładne, kuszące zapachy. Formuły są zdecydowanie prostsze, szybko wchłanialne i atrakcyjne w porównaniu z filtrami mineralnymi. Łatwiej je nakładać w większych ilościach. Na rynku jest wiele syntetycznych filtrów ochronnych, ale mogą być one mniej przyjazne dla naszej skóry. Takich kremów absolutnie nie polecałabym każdej skórze. W przypadku skóry atopowej zdecydowanie nie. I proszę, pomyśl o dzieciach, dla nich zawsze staramy się i zasługują na to, co najlepsze.

4. Który filtr ochronny wybrać?

Faktem jest, że przy odpowiedniej ilości i regularnym stosowaniu ochrona przeciwsłoneczna działa zarówno z filtrami mineralnymi, jak i syntetycznymi, jednak skład kremu może być nieodpowiedni dla Ciebie i Twojego typu skóry, niezależnie od tego, czy baza to ochrona mineralna czy syntetyczna. Aby znaleźć idealny krem przeciwsłoneczny, będziesz musiała wypróbować kilka produktów. 

5. Czy powinnam się bać nanocząstek?

Jeśli skupimy się na filtrach mineralnych/ tlenku cynku i dwutlenku tytanu, możemy być spokojni, jeśli wiemy i mamy to potwierdzone przez producenta (oni podają informację, czy filtry mineralne są bez nanocząstek, co jest również widoczne na opakowaniu. Nanocząstki muszą być zgodne z prawem UE i odpowiednio oznaczone na liście składników słowem „nano” w nawiasie). Jeśli w domu znajduje się ekologiczny certyfikowany krem przeciwsłoneczny, powinien on być z zasady wolny od nanocząstek. Mimo że nanocząstki umożliwiają mineralnym kremom przeciwsłonecznym lżejszą teksturę i łatwiejszą aplikację, są one bardzo małe i mogą przenikać do głębszych warstw skóry.

To prawda, że tlenek cynku jest uważany za jeden z najbezpieczniejszych filtrów UV, ale w formie nanocząsteczek może powodować powstawanie wolnych rodników. Ponadto nanocząsteczki nie są lubiane przez biologów morskich, którzy starają się uświadamiać ludzi i organizacje, aby przestali używać syntetycznych kremów przeciwsłonecznych oraz mineralnych kremów w formie nanocząsteczek, ponieważ szkodzą one rafom koralowym i powodują wiele innych problemów w środowisku wodnym.

Jeśli wybierzesz mineralną ochronę bez nanocząsteczek, to dla mnie osobiście jesteś zwyciężczynią pod każdym względem.

6. SPF 30 czy SPF 50?

Szczerze radzę wybrać jak najwyższy filtr SPF, ponieważ przy niewłaściwej ilości nałożonego kremu nasz faktyczny poziom ochrony znacznie się obniża. Czytając świetne artykuły na Future Derm, zauważyłam, że przy nieprawidłowej ilości kremu SPF 30 obniża się do około 10-15. W związku z tym naprawdę polecam wyższy filtr SPF, ale jeśli będziesz bardzo, bardzo sumienna i użyjesz odpowiedniej ilości, możesz pozostać wierna swojemu ulubionemu SPF.

7. Kiedy promienie słoneczne są najsilniejsze?

Znasz przecież te zalecenia, że od 10 rano do 16 po południu warto unikać silnego promieniowania słonecznego. W południe słońce jest najsilniejsze, wtedy najlepiej unikać zbędnej aktywności. To nie jest dobre ani dla ciebie, ani dla twojego organizmu, ciała i skóry.

8. Ile kremu przeciwsłonecznego powinniśmy nałożyć np. na twarz i szyję?

Dużo, ogromnie dużo, niewyobrażalnie dużo dla mnie osobiście. 2 mg na centymetr kwadratowy. W praktyce ilość kremu przeciwsłonecznego jest ogromna, moja skóra, jeśli skupię się na twarzy, niestety tyle nie przyjmuje. Na swój kciuk i palec wskazujący nałóż dwie linie kremu przeciwsłonecznego, to mniej więcej ilość potrzebna na całą twarz i szyję. W przypadku ochrony mineralnej taka ilość, po wielu próbach i czekaniu aż krem się wchłonie, niestety nie przyniosła efektów bez uczucia dyskomfortu na skórze. Szczerze mówiąc, moja skóra się „dusiła” :).

Jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę Google następujące słowa kluczowe: Ile kremu przeciwsłonecznego trzeba nałożyć na twarz i ciało? W kategorii zdjęć zobaczysz mnóstwo przykładów, ile kremu przeciwsłonecznego naprawdę potrzebujesz. Najłatwiej jest użyć miarki do łyżeczek, którą masz w domu do pieczenia, na której jest napisane ¼ oz. 1,25 ml (napełnij ją i nałóż całą ilość kremu na twarz i szyję). Bardzo ważne jest też regularne powtarzanie aplikacji kremu przeciwsłonecznego.

9. Moja płynna podkładka, krem na dzień, zawiera filtr SPF, czy to zastępuje krem przeciwsłoneczny?

Nie, zdecydowanie nie. Twój krem na dzień nigdy nie zastąpi kremu przeciwsłonecznego, ilość ochrony SPF w produkcie nigdy nie osiągnie poziomu kremu przeciwsłonecznego. Poza tym, aby osiągnąć deklarowany SPF, który krem zawiera, musiałabyś nałożyć na twarz niewyobrażalną ilość produktu. Tyle kremu na dzień, podkładu w płynie Twoja skóra nigdy by nie udźwignęła. Bezpieczna ochrona przed słońcem to wyłącznie ochrona SPF kremu przeciwsłonecznego w odpowiedniej ilości aplikacji.

10. Czy wystarczy stosować ochronę SPF tylko latem?

Nie i jeszcze raz wielkie NIE. Ochrona SPF jest stosowana przez cały rok. To Twój najtańszy zabieg anti-aging, który skutecznie walczy z przedwczesnym starzeniem się, plamami pigmentacyjnymi, przebarwieniami… Pora roku nie ma znaczenia, ochrona przeciwsłoneczna powinna być częścią Ciebie każdego dnia, przez cały rok. Wiesz, nawet jeśli jest pochmurny dzień, gdzieś nad chmurami pilnie czeka słońce, które przenika swoją mocą przez nie.

11. Który krem przeciwsłoneczny polecasz?

Tutaj, na blogu SkinFairytale, informuję Cię, że już w maju na słoweński rynek wchodzi zupełnie nowy krem przeciwsłoneczny. Mineralny krem przeciwsłoneczny, tlenek cynku (zinc oxide), SPF 30, szerokie spektrum działania, bez nanocząsteczek, wodoodporny, odpowiedni dla atopików, bez zawartości olejków eterycznych, z zawartością certyfikowanego naturalnego zapachu o przyjemnym aromacie i hipoalergiczny… będzie cudowna, obiecuję, że warto poczekać na jej zakup i kolejny wpis, który przedstawi ją bardziej szczegółowo. Katarina ciężko pracowała, aby zapewnić Tobie i Twojej rodzinie tylko to, co najlepsze. Kilka miesięcy wysiłku już wkrótce stanie się częścią internetowych i sklepów półek i wszyscy bardzo się z tego cieszymy. Ja szczególnie, bo zawsze będę szukać tylko najlepszej naturalnej, mineralnej ochrony i z dumą ją nieść w świat.

Na koniec wszystkich napisanych słów chciałabym Ci przekazać jeszcze jedno, ważne jest, abyś dbała o siebie, o swoje samopoczucie, swoje ciało, duszę.

Jeśli ochrona SPF nie była priorytetem, nie martw się, nie była i nadal nie jest priorytetem dla milionów ludzi. Możesz jednak starać się najlepiej jak potrafisz, powoli i stopniowo ją polubić, wspierać tych producentów, którzy w rozwój kremu przeciwsłonecznego włożyli nie tylko swoją wiedzę, ale siebie jako całość i jest to wyraz miłości nie tylko do naszej skóry, ale także stosunku do natury, raf koralowych, podwodnego świata. Życzę Ci, abyś zaczęła powoli i stopniowo. Gdzieś w połowie swojej drogi zauważysz, że nie jest już tak trudno, po prostu wybieraj mądrze i rozważnie.

  

Odpowiednia ilość ochrony SPF na twarz i szyję

  

Do przeczytania w kolejnym wpisie, w którym przedstawię Ci cudowny krem przeciwsłoneczny SkinFairytale, który będzie Twoim nowym, wiernym towarzyszem przez cały rok.

Monika CEO, autorka nagrodzonego bloga internetowego roku 2018 w kategorii najlepszy słoweński blog urodowy 2018/ Sugarlove blog.

Grafiki, fotografia: @sugarloveblog