on March 18, 2025

Dlaczego warto wybrać mineralną ochronę UVA/UVB?

Ci, którzy śledzą nas od dłuższego czasu, wiedzą, jak długo przygotowujemy mineralną ochronę przeciwsłoneczną. Za długo, co może świadczyć o tym, że to naprawdę nie jest bułka z masłem, i przyznam, że to duże wyzwanie finansowe i psychiczne. Szczerze mówiąc, gdybyśmy 3 lata temu zdawali sobie z tego sprawę, wątpię, czy podjęlibyśmy się produkcji ochrony przeciwsłonecznej. Ponieważ chcieliśmy, aby wszystko było tak, jak powinno być, sprawa była jeszcze bardziej skomplikowana – ochronę przed promieniowaniem UV traktujemy poważnie, tak samo jak Waszą skórę. Podczas wszystkich kolejnych testów zawsze wracaliśmy do SPF 15. W laboratorium ciągle mówiono nam, że tylko z mineralnymi filtrami trudno będzie osiągnąć wysoki faktor, mieli rację, ale ponieważ otrzymaliśmy tyle Waszych próśb o taki produkt, w tym roku zdecydowaliśmy się go Wam zaoferować, bo nic nas nie kosztuje, aby przynajmniej tę SPF 15, dla której mamy wszystkie dokumenty, Wam zaproponować.

Musimy przyznać, że nie jesteśmy przeciwni filtrom chemicznym, ale zdajemy sobie sprawę, że nie każda skóra je dobrze toleruje, a ponieważ nasza oferta opiera się na razie głównie na pielęgnacji skóry wrażliwej, jedynym słusznym wyborem jest zaoferowanie Wam jako pierwszej właśnie mineralnej ochrony.

 

DLACZEGO WYBRAĆ NATURALNĄ MINERALNĄ OCHRONĘ PRZED PROMIENIOWANIEM UVA/UVB?

Mineralne filtry ochronne zaczynają działać bardzo szybko po nałożeniu. Musimy tylko zadbać o ich równomierne rozprowadzenie na skórze. Są przyjazne dla skóry, dlatego są najlepszym wyborem do ochrony skóry dzieci i osób z wrażliwą skórą. Dwutlenek tytanu (titanium dioxide) i tlenek cynku (zinc oxide) to składniki dominujące w mineralnej ochronie. Pozostają na powierzchni skóry i odbijają promienie słoneczne.

Większość tradycyjnych środków do ochrony przeciwsłonecznej zawiera chemiczną kombinację co najmniej dwóch składników z następującej listy: oksybenzon, awobenzon, oktisalate, oktokrylen, homosalat i oktinoksat.

Wiadomo, że inne chemikalia w zwykłych środkach do ochrony przeciwsłonecznej mogą powodować podrażnienia skóry, wysypki, zaczerwienienia, swędzenie, alergie…

 

KREM PRZECIWSŁONECZNY MUSI CHRONIĆ NAS PRZED PROMIENIOWANIEM UVA/UVB!

Słońce wysyła na Ziemię różne promienie UV. Niestety, nie jesteśmy bezpieczni przed wszystkimi. Warstwa ozonowa chroni nas przed promieniowaniem UVC, częściowo także przed UVB, ale pozostała część promieni UVB i UVA dociera do Ziemi, a co za tym idzie, do naszej skóry.

Promienie UVA przenikają głębiej w skórę, tworzą wolne rodniki, zmieniają komórki, długoterminowo wysuszają skórę, uszkadzają włókna kolagenowe, przyspieszają przedwczesne starzenie, a gdy Twoje ciało przyjmie ich naprawdę za dużo, nie zapominaj, że mogą wywołać alergię słoneczną, różne przebarwienia i inne dolegliwości. Promienie UVB mogą przeniknąć do naskórka i powodują bolesne oparzenia słoneczne, reakcje alergiczne…

 

CZY ISTNIEJE NEGATYWNA STRONA NATURALNYCH KREMÓW PRZECIWSŁONECZNYCH?

Mineralne kremy przeciwsłoneczne są pod każdym względem najbezpieczniejsze i bardzo skuteczne, a ochrona trwa dłużej niż w przypadku filtrów chemicznych. Jedyną wadą naturalnej ochrony jest widoczność na skórze. Tlenek cynku i tytanu pozostawiają na skórze biały ślad, co oznacza, że krem przeciwsłoneczny spełnia swoją funkcję – działa jak fizyczna bariera między skórą a słońcem. Naturalny krem do opalania nie rozkłada się tak łatwo na słońcu jak krem chemiczny, co oznacza, że Twoja skóra będzie miała dłużej bardziej niezawodne źródło ochrony. Możesz wybrać swoją ulubioną formę naturalnej ochrony. Na rynku znajdziesz naturalne kremy z tlenkiem cynku lub kombinacją tytanu i cynku. Najlepsza jest kombinacja obu, ponieważ zapewnia szerokie spektrum ochrony. Tlenek tytanu i cynku w formie nano zapewniają też mniej widoczny ślad na skórze. My na razie nie zdecydowaliśmy się na formę nano.

 

CZYM SĄ CZĄSTECZKI NANO I CZY SĄ BEZPIECZNE?

Jeśli skupimy się na mineralnych filtrach – tlenku cynku i dwutlenku tytanu – możemy być spokojni, jeśli wiemy i mamy zapewnienie od producenta (informacje o tym, czy filtry mineralne są bez cząsteczek nano, są podawane także na opakowaniu). Cząsteczki nano muszą być zgodne z prawem UE i odpowiednio oznaczone na liście składników słowem „nano” w nawiasie, i to dopiero od 2013 roku. Mimo że cząsteczki nano umożliwiają kremowi mineralnemu lżejszą teksturę i łatwiejszą aplikację, są bardzo małe i mogą przenikać przez warstwy skóry, ale na razie nie ma potwierdzonych badań o przenikaniu nano cząstek mineralnych. Prawda jest taka, że tlenek cynku jest uważany za jeden z najbezpieczniejszych filtrów UV, ale w formie nano może powodować powstawanie wolnych rodników. Ponadto cząsteczki nano nie są lubiane przez biologów morskich, którzy starają się uświadamiać ludzi i organizacje, aby przestali używać syntetycznych kremów przeciwsłonecznych oraz mineralnych kremów w formie nano, ponieważ szkodzą rafom koralowym i powodują wiele innych problemów w środowisku wodnym. Nasz krem przeciwsłoneczny nie zawiera cząsteczek nano, co potwierdza ślad, jaki pozostawia po nałożeniu.

 

JAKA ILOŚĆ KREMU PRZECIWSŁONECZNEGO RZECZYWIŚCIE ODPOWIADA PODANEMU WSPÓŁCZYNNIKOWI SPF?

Kremy przeciwsłoneczne są testowane w laboratoriach przy użyciu 2 mg na centymetr kwadratowy. Musimy więc zdawać sobie sprawę, że kremy nałożone w niewystarczającej ilości zapewniają znacznie mniejszą ochronę. Poniższy obrazek pokazuje przybliżoną ilość kremu przeciwsłonecznego, która zapewnia podany na produkcie współczynnik SPF. Miarka na zdjęciu to łyżeczka do herbaty. Ponieważ większość osób nie używa wystarczającej ilości kremu, wybierz wyższy faktor ochronny lub często powtarzaj aplikację.

      

 

A teraz szybko kilka najczęstszych WASZYCH pytań dotyczących ochrony przeciwsłonecznej:

Przykłady najczęstszych pytań na Instagramie dotyczących ochrony SPF:

Klienci: Katarzyna, jaki jest najlepszy krem przeciwzmarszczkowy?

Katarzyna: Krem z filtrem ochronnym.

Klienci: Tak, ale przecież używam SPF od zawsze!

Katarzyna: Naprawdę? Super, brawo. Ja dopiero od 4 lat.

Klienci: Aha, nie, nie. Latem muszę, bo inaczej od razu się opalę.

Katarzyna: Latem? Tak, latem właśnie po to, żeby się nie opalić. Ja używam kremu z SPF codziennie.

Klienci: Co? Halo? Dlaczego? Przecież nie ma słońca codziennie! A przez cały rok nie może mnie tak opalić.

Katarzyna: Nie opali, ale możesz mieć inne problemy skórne. Przebarwienia, pogorszenie trądziku różowatego, blizny po trądziku, piegi, zniszczenie kolagenu (zmarszczki)…

Klienci: Żartujesz? Tak, ale nie wyobrażam sobie nakładać kremu, którego używam na plażę, na twarz. Mam pryszcze, bardziej się pocę na twarzy, świecę się, oczy mnie pieką…

Katarzyna: No cóż, trudno znaleźć dobry krem dla siebie, bo każda skóra jest inna. Ale wybierz krem SPF przeznaczony do ochrony twarzy, bo to lepsze formuły. Dobry krem SPF do twarzy może zastąpić krem na dzień, jeśli Twoja skóra nie ma większych wymagań. Możesz wybierać między filtrami nieorganicznymi (mineralnymi) a organicznymi (chemicznymi). Jeśli masz wrażliwą skórę, bardziej polecam filtry nieorganiczne. Jednak nowocześniejsze filtry organiczne są już odpowiednie także dla osób z wrażliwą skórą.

Klienci: Nakładam krem SPF w takiej samej ilości jak każdy inny krem do twarzy?

Katarzyna: Niestety nie. SPF nakładaj w ilości dwóch palców, to najprostszy sposób na pomiar. Ta ilość zapewnia ochronę podaną na opakowaniu.

Klienci: Serio? Czyli mniejsza ilość nie zapewnia ochrony podanej na opakowaniu? Czyli SPF 30, którego używam na ciało, tak naprawdę nie daje nawet 30 ochrony, bo i tak rozsmarowuję go na ciele do „niewidocznego” poziomu?

Katarzyna: Tak, dokładnie. Gdybyś nakładał go na ciało w odpowiedniej ilości, zużyłbyś go przy jednej aplikacji. Ale ponieważ na ciele nie nosimy makijażu, można aplikację powtarzać częściej. Przede wszystkim pamiętaj o powtórzeniu po poceniu się, kąpieli – to zasadnicza różnica w ochronie twarzy.

Klienci: Ale jeśli zawsze używam SPF, to jak w ogóle dostanę witaminę D, która jest tak ważna?

Katarzyna: Witamina D w naszym ciele powstaje pod wpływem UVB mniej więcej od marca do października. W pozostałych miesiącach niestety nie. Dlatego ważne jest, aby suplementować witaminę D w każdym przypadku. Szczerze mówiąc, lubię wystawiać nogi na słońce i starać się spędzać jak najwięcej czasu w krótkich spódnicach/sukienkach. Ale naprawdę nie smażę się na plaży.

Klienci: Jakie filtry ochronne Ty najchętniej wybierasz?

Katarzyna: Na mojej skórze twarzy filtry nieorganiczne (mineralne) niestety się nie sprawdzają. Zostawiają odciski i nie mogę zapewnić dobrej ochrony, dlatego na twarz chętnie używam kremów z filtrami organicznymi (chemicznymi) lub mineralnymi w formie nano, takimi jak cynk i tytan. Zazwyczaj wybieram te zabarwione i utrwalam je mineralnym pudrem w kamieniu.

Klienci: Czekaj, dobrze słyszę NANO? Czy to nie jest bardzo złe?

Katarzyna: Z punktu widzenia zdrowej skóry – wcale nie, problem jest bardziej środowiskowy (morza, jeziora, mikroorganizmy), dlatego nad morzem/jeziorem/rzekami używam ochrony nieorganicznej. W ciągu roku głównie kremów organicznych. Coraz więcej jest też organicznych (chemicznych) filtrów, które nie zagrażają środowisku. Najlepsza ochrona skóry jest osiągana właśnie w miksie filtrów nieorganicznych i organicznych.

Klienci: A co z ochroną dzieci?

Katarzyna: Najchętniej sięgam po kremy ochronne nieorganiczne (mineralne). Już z tego powodu, że na plaży są białe. Dopóki są białe, wiem, że są chronione.

Mam nadzieję, że choć trochę lepiej rozumiecie, dlaczego ochrona przed promieniowaniem UV jest ważna dla zdrowia Waszej skóry. Jaką i jak silną ochronę wybierzecie, zależy od charakteru Waszej pracy i oczywiście wymagań Waszej skóry.

Pamiętajcie, że nawet najmniejsza ochrona jest lepsza niż brak ochrony!

Katarzyna